Autor Elżbieta Krzyżaniak-Smolińska

Elżbieta Krzyżaniak-Smolińska jest specjalistką terapii jogą, medytacji, psychologii jogi i pracy z ciałem. Jest trenerem jogi w nurcie Sri Sri Joga. Specjalizuje się w zajęciach jogi dla osób chorujących na stwardnienie rozsiane, depresje. Naucza medytacji oraz pracy z oddechem. Prowadzi szkolenia dla biznesu.

Podróżniczka, rekordzistka księgi Guinnessa w 2002 roku, zdobywca Mont Blanc, przepłynęła wpław rzekami Wartą i Odrą do Morza Bałtyckiego oraz Wisłą do Morza Bałtyckiego, w sumie 1500 km.

Przewodnik duchowy, autorka książki W cudzych butach.

| PORTFOLIA| WYDARZENIA| ZGŁOŚ PORTFOLIO >
OGŁOSZENIE

PISZESZ WIERSZE? OPOWIADANIA?

Daj się poznać czytelnikom, przyślij swoje teksty do naszej Redakcji. Najlepsze prace opublikujemy.

redakcja@gdykobietytworza.pl

Kto jest online
3 odwiedzających teraz
3 gości, 0 bots, 0 członków
Map of Visitors
Statystyki od 30/04/2014
Flag Counter
Znajdujesz się na: Strona główna»Czytelnia»Kobiety Piszą»Wizja

Wizja

W obliczu wojny, rakiet, bomb i wizji zagłady wszystko co mnie otacza, każdy spotkany w życiu człowiek nabiera nowego, nie odkrytego we mnie do tej pory znaczenia. Tak! Roztaczając taką wizję, cały świat wokół mnie się zmienia.

Nie uraczysz w mym domu szklanej pogody, strzygę jedynie uszami w samochodzie słuchając radia. Nie wytężam słuchu na wiadomości z oczywistego względu. Krąg mediów dawno temu pojął, że ludzki umysł ma tendencję przylegania do negatywów. Trudno uraczyć jakiejś pozytywnej wiadomości. Trudno będąc bombardowanym negatywami uśmiechnąć się do siebie w lustrze. Dziękuję, świadomie rezygnuję.

Jednak przypływa do mnie to, co dotrzeć musi. Kurier w postaci znajomego roztacza przede mną wizję Polski, przedstawionej na mapie niczym szarą maź rozproszoną wybuchem. Żyrinowski w amoku wyznaje: Zmieciemy Polskę z powierzchni ziemi!

Świat zwariował. Wiele ludzkich Dusz zatraciło się w królestwie mroku. Sława, pieniądz, władza nie dodadzą im splendoru, czy uroku. Sfiksowani blichtrem nie słyszą, nie widzą … jedynie krzyczą. Za nic mają drugiego człowieka. Nic nie znaczy dla nich pojednanie.

Kochają się w zdradzie, gniewie, korupcji. Czy manipulacja, intrygi i groźby to dzieci spłodzone na kanwie hekatomby? Nie…! Ofiary jakie mają paść, to nie zapomoga dla Boga. To Boże dzieci, które … no właśnie, czy możemy coś zrobić?

Co JA sama jako jednostka mogę uczynić w obliczu kreślonego w scenariuszu unicestwienia?

Spakować się i uciec z bliskimi w miejsce, które wydaje się wolne od tego opętania?
Nadsłuchiwać w kółko wiadomości w nadziei na oświecenie Putina?
Urządzać manifestacje, nawoływać do buntu przeciw przemocy gołymi rękoma?
Jednać ludzi w opozycji, niezgodzie?
Siać niepokój, podniecać gniew pracujących mas, wskrzeszać bezsilność wobec Siły WROGA?

NIE! Pozostanę wierna sobie. Temu w co wierzę. Oddam się w pełni temu co czuję.

Tam w głębi, na samym dnie mojego istnienia w samoobronie, na zbudowanych przeze mnie fundamentach wiary w JEDNOŚĆ każdej żyjącej istoty … BŁOGOSŁAWIĘ.
Wolna od pogardy ze szczerym współczuciem wysyłam miłość Rosji i im rządzącym. Nie chcę świadomie wysyłać potępienia prezydentowi wzmacniając jego i tak przerośnięte macki eksterminacji.

Błogosławię każdej istocie, która padła ofiarą zaślepienia. Modlę się, medytuję o POKÓJ na świecie. W swoim sercu roztaczam obraz nieskończonej niepodzielności. W śnie, o poranku przez dzień cały, aż po wieczór oddaję się wizji krainy wiecznej szczęśliwości.

Przecież niemalże wszystkie starożytne teksty i tradycje przypominają nam o tym, że jesteśmy jednością ze wszechświatem.

Jesteśmy częścią nas samych i ziemi wraz z jej zmianami. Wierzę też, że świadomość ludzka w głębi serc chce i wierzy, choć czasami potrzebuje dowodu na monolitowość. Dowodem jest siła naszych serc i to nie frazes, to już zostało udowodnione naukowo. Nasze serca mają siłę wpłynąć na pole tej planety, na pole każdego człowieka.

Może ta sytuacja jest po to, by każdy w swym domu otworzył swe serce w czystym miłosierdziu, jednocząc się codziennie o tej samej godzinie w modlitwie.

Może uda mi się właśnie tymi słowami namówić WAS kochani na akt strzelisty? Zjednoczmy się w swej dobroduszności i doświadczmy na własne oczy siły i potęgi ludzkich SERC!

Jak się modlić? Jak medytować?

Dla każdego z nas to osobiste i swoiste przeżycie. W otwarciu serca pomóc może mentalne przywołanie wszystkich osób, które darzysz głębokim i nieskazitelnym uczuciem. Wypełniając tą miłością bezwarunkową wszystkie poziomy istnienia na jakich funkcjonujemy, wyślij to pole w świat z intencją POKOJU i pozostań w ciszy. Z każdym wdechem i wydechem powiększaj to pole, czując wibrację miłości i pokoju w sobie i na zewnątrz. Pozostań tak długo jak zechcesz w strefie JEDNOŚCI.

Z 24 h znajdziesz czas, by zamknąć oczy na 20 min, nigdy się nie dowiesz, ile piękna dzięki temu przyniosłeś wszystkiemu, co żyje.

Z wdzięcznością i pokorą dziękuję za poświęcony mi czas. Będę codziennie o godz. 20.00 mieć oczy szeroko zamknięte i serce w rozkwicie.

Przyłączysz się?

Jeżeli uznasz ten artykuł za wartościowy, prosimy POLEĆ go znajomym na Facebooku lub kliknij przycisk Google+. Może komuś te treści w czymś pomogą. Będziemy wdzięczni za polecenie naszego magazynu. Z góry za wszystko serdecznie DZIĘKUJEMY i zapraszamy do polubienia naszej strony na Facebboku!

Related posts

Leave your comment

Your Name: (required)

E-Mail: (required)

Website: (not required)

Authorization code from image: (required)


Message: (required)

Send comment