Autor Danuta Antas

Artysta , filolog j. angielskiego, twórca oraz autorskich projektów graficznych cechujących się odważnym designem i specyficzną, trudno uchwytną atmosferą. Promotorka kultury i twórczości kobiet. Stworzyła magazyn CREA Gdy Kobiety Tworzą, publikuje artykuły o sztuce, fotografii, marketingu internetowym. Wyróżniana na prestiżowych międzynarodowych konkursach fotograficznych. Miłośnik przyrody, dobrej książki i ambitnego filmu, właścicielka 2 psów i 3 kotów.

| PORTFOLIA| WYDARZENIA| ZGŁOŚ PORTFOLIO >
Znajdujesz się na: Strona główna»Miłość i Związki»Miłość i Związki 40+»Najlepszy czas na miłość 40+
Najlepszy czas na miłość 40+ | Fot. Sandra Cunningham Depositphotos

Najlepszy czas na miłość 40+

Kiedy jest najlepszy czas na miłość? … hmm, zapewne odpowiedzi będą bardzo różne, w zależności od tego, kogo zapytamy. Młodzi ludzie myślą, że to ich wiek jest jedynym właściwym do kochania. Dojrzali ludzie – wielu jest takich – popełnia błąd sądząc, że po 40-tce na wszystko jest za późno. Ja spróbuję wskazać, że ten najlepszy czas być może jest dopiero przed tobą.

Gdy ma się 16 lat i całym sobą człowiek otwiera się na dorosłe życie, wydaje się, że to najlepszy czas na miłość.

I słusznie, wiek nastoletni to czas wkraczania w sferę życia intymnego, jedną z najważniejszych w życiu człowieka. Młody człowiek jest wtedy zachłanny miłości, boi się utraty dziewczyny, czy też chłopaka. Ma się również już wtedy świadomość, że ten cudowny beztroski czas szybko się kończy, bo przecież ci, którzy mają 25-30 lat są już tacy starzy! Sama tak kiedyś, jako 18-latka, myślałam o dziewczynach, które kończyły studia.

Wkrótce potem, już w pełni dorośli przynajmniej w świetle prawa stajemy się rodzicami.

W sposób naturalny, to znaczy zgodny z potrzebami rodziny, naszych dzieci, zajmujemy się domem, wychowaniem dzieci, pracą. Od momentu narodzin naszego własnego dziecka, przez jakieś średnio biorąc 20 lat, priorytety w naszym życiu, zwłaszcza życiu kobiet, są ulokowane na zewnątrz, poza nami samymi. Rodzina – bardzo obszerne pojęcie – jest w życiu chyba każdej kobiety na pierwszym miejscu. Czas ten i związane z nim stres, napięcie i obowiązki wypełniają nasze życie po brzegi, sprawiając, że czujemy się coraz bardziej zmęczone, zniechęcone, a dawne wyobrażenia o romantycznej miłości i czułym kochanku, rozpływają się we mgle zapomnienia. W sercu zostaje smutek, żal i poczucie osamotnienia.

Potem, nagle się dowiadujesz, że mąż cię zdradza z … oczywiście młodszą.

Myślisz, że to dlatego, że jest ona bardziej sexi, niż ty, która masz już zmarszczki, brzuch nie tak jędrny, jak dawniej i  może ze 20 kilo więcej. Myślisz wtedy, że masz już życie i wszystko, co w nim najlepsze za sobą. Myślisz, wspierana przez tzw. życzliwe koleżanki, że faceci to … (tu sobie wstaw znajome epitety) i że oni to wszyscy tacy są. Nic bardzie błędnego!

Twój mąż, być może nawet dotkliwiej, niż ty sama, odczuwa upływ czasu i strach przed tym, że i dla niego coś się kończy. Związując się z młodszą kobietą, zapomina na moment, że mógłby być dla niej ojcem, a ona podświadomie często go tak traktuje. Po jakimś czasie takiego ojcowsko-córkowego związku, euforia słabnie, mężczyzna odczuwa pustkę, ponieważ dostrzega, że nie ma przy sobie partnerki, z którą mógłby rozmawiać po partnersku o wszystkim tym, o czym dorośli – już nie tylko według przepisów prawa – ludzie rozmawiają.

Na tym etapie życia, czyli gdzieś mniej więcej między 40-50 lat zachodzą w naszym życiu przełomowe zmiany.

W większości przypadków zmiany zachodzące w naszym życiu po 40-tce powodują, że nasze życie jest całkowicie inne od tego, jakie do niedawna prowadziliśmy. Różnice między partnerami, maskowane dotąd dla dobra dzieci, gdy te tylko opuszczają rodzinne gniazdo, ujawniają się z całą siłą. W końcu potrzeby własne, kumulowane przez jakieś dwadzieścia lat domagają się coraz wyraźniej, aby nimi się zająć.

Dobrze, gdy partnerzy są na tyle dojrzali, że zachowując wzajemny szacunek i przyjaźń budowaną przez wiele lat wspólnego życia, potrafią się rozstać, wspierając się z oddali w tym trudnym dla siebie okresie.

Wiele osób po rozstaniu z długoletnim partnerem, popełnia błąd zbyt pochopnie wchodząc w nowy związek

Po rozstaniu z mężem, czy z żoną, niektórzy z obawy samotności, szukają usilnie nowego partnera, a gdy takiego znajdą, wiążą się natychmiast w stały związek. Inni, z kolei, często są to kobiety, które czują się skrzywdzone przez zdradzającego męża, wprost przeciwnie, robią wszystko, aby być samemu, co w ich przypadku oznacza bycie osamotnioną.

Poczucie żalu zawsze powoduje osamotnienie, choćbyś nie wiem, jak dostatnie i obfitujące w atrakcyjne podróże życie wiodła.

Unikanie kontaktów z mężczyznami odbiera możliwość przeżycia najwspanialszej miłości, takiej, a może nawet piękniejszej, niż ta, o której marzyłaś w młodości.

Tak, tak, to jest możliwe.! Pod jednym warunkiem. Aby wejść w nowy związek i  przeżywać go w pełni, jak gdyby to była twoja pierwsza, wielka miłość, musisz zrobić porządek.  Podkreślam musisz, bo w tym wypadku nic nie da się zrobić na skróty, inaczej twoja historia miłosna skończy się tak samo, jak twoje małżeństwo. Pisząc porządek nie mam oczywiście na myśli odkurzania, mycia okien, itd., choć jak masz na to ochotę, to nic nie stoi na przeszkodzie.

Porządek, który ma tobie zapewnić nowy, świeży i szczęśliwy start w drugą połowę życia, dotyczy twojego wnętrza

Twoich emocji, wspomnień, ukrytych żalów, strachów – tego wszystkiego, co trzyma cię w przeszłości, co zatruwa twoją duszę.. Może się to okazać zbyt trudne, abyś sama pokonała drogę oczyszczenia, bo kobiety z natury są bardzo przywiązane do przykrych przeżyć z przeszłości. Cierpią, wspominają i trzymają się kurczowo tego, co je zraniło. Przyczyny tego wyjaśnia Eckhart Tolle w jego słynnej książce Potęga Teraźniejszości, którą szczerze polecam.

Na dodatek, inne zranione koleżanki, przyjaciółki, wspierają cię w podsycaniu nienawiści do mężczyzn. Tworzycie jedną drużynę, która bardzo dba o to, aby żadna z niej się nie wyłamała. To taki swoisty klub zranionych byłych żon.

Aby wyjść z kręgu nieustannego cierpienia, szukaj wsparcia ludzi , którzy ten etap mają już za sobą

Żyjąc w cierpiącym osamotnieniu możesz słyszeć opinie tak zwanych życzliwych, że jesteś w depresji i najlepiej będzie, jak udasz się do psychologa, albo psychoterapeuty. Nie ma nic gorszego, jak lekami psychotropowymi – bo na taką pomoc możesz liczyć u tych specjalistów – usiłować naprawić problemy duszy.

W tym momencie potrzebujesz kogoś mądrego, kto pomoże ci wyjść z sytuacji wydawałoby się bez wyjścia i inaczej spojrzeć na twoje przeżycia, doświadczenia i dostrzec światło mądrości i błogosławieństwa w sytuacjach bolesnych, które doświadczyłaś. Ludzi, którzy zajmują się taką pomocą i metod, którymi można oczyścić swoje życie jest wiele, na przykład ReiKi, Vedic Art, NLP, Radykalne Wybaczanie, itp.. Wybierz taką, jaka odpowiada twoim przekonaniom.

Ja osobiście przeszłam przez warsztaty Vedic Art, ReiKi i tony książek na temat rozwoju osobistego do tego kawałek NLP (nie ukończyłam, bo mi nie odpowiadała ta metoda).  Czytam bardzo dużo cały czas. W efekcie pracy nas sobą i oczyszczenia, którego udało mi się dokonać, zwłaszcza na warsztatach Vedic Art połączonych z medytacjami, zmieniłam pracę na taką, jaką kocham, czyli we własnym domu. Poznałam wspaniałego mężczyznę, z którym jesteśmy razem od blisko ośmiu lat, kochając się tak, jak zawsze marzyłam:) na wszystkich możliwych poziomach miłości. Usłyszałam od niego najpiękniejszy komplement, jaki kobieta może usłyszeć od mężczyzny. I wcale nie było to coś w rodzaju … Jeszcze nigdy nie widziałem takie pięknej kobiet, jak Ty!, bo słysząc to, nasza znajomość zapewne by się skończyła następnego dnia. Tym, co mnie najbardziej ujęło za serce, to było stwierdzenie mojego Andrzeja, że jeszcze nigdy nie był z kobietą, dzięki której tak bardzo mógłby rozwinąć się jako człowiek. Tak, to właśnie ta wypowiedź brzmi mi w sercu cały czas. Możliwość bycia z drugim człowiekiem, kochania się i przyjaźnienia bez wiązania ciężaru na szyi, możliwość realizacji swojego największego potencjału, to jest związek którego Wam z całego serca życzę!

Z pozdrowieniami,

Danuta Antas

Redaktor Naczelna CREA GKT

Jeżeli uznasz ten artykuł za wartościowy, prosimy POLEĆ go znajomym na Facebooku lub kliknij przycisk Google+. Może komuś te treści w czymś pomogą. Będziemy wdzięczni za polecenie naszego magazynu. Z góry za wszystko serdecznie DZIĘKUJEMY i zapraszamy do polubienia naszej strony na Facebboku!

Danuta AntasAbout post author
Related posts

Leave your comment

Your Name: (required)

E-Mail: (required)

Website: (not required)

Authorization code from image: (required)


Message: (required)

Send comment