Autor Danuta Antas

Artysta , filolog j. angielskiego, twórca oraz autorskich projektów graficznych cechujących się odważnym designem i specyficzną, trudno uchwytną atmosferą. Promotorka kultury i twórczości kobiet. Stworzyła magazyn CREA Gdy Kobiety Tworzą, publikuje artykuły o sztuce, fotografii, marketingu internetowym. Wyróżniana na prestiżowych międzynarodowych konkursach fotograficznych. Miłośnik przyrody, dobrej książki i ambitnego filmu, właścicielka 2 psów i 3 kotów.

| PORTFOLIA| WYDARZENIA| ZGŁOŚ PORTFOLIO >
OGŁOSZENIE

PISZESZ WIERSZE? OPOWIADANIA?

Daj się poznać czytelnikom, przyślij swoje teksty do naszej Redakcji. Najlepsze prace opublikujemy.

redakcja@gdykobietytworza.pl

Kto jest online
3 odwiedzających teraz
3 gości, 0 bots, 0 członków
Map of Visitors
Statystyki od 30/04/2014
Flag Counter
Znajdujesz się na: Strona główna»Czytelnia»Prowokator»Fenomen

Fenomen

Żyję na tej planecie już trochę, na tyle długo, by nauczyć się dystansu do samej siebie, a jest to, moim zdaniem, jedna z trudniejszych rzeczy do opanowania przez każdego z nas. Na tyle też długo, żeby widzieć życie w ciut szerszej perspektywie. Udało mi się w ciągu ostatnich dziesięciu lat zrozumieć i zaakceptować dualizm świata, w którym żyjemy, a nawet trochę przychylniej spojrzeć na tę część, która znajduje się po mniej dla mnie wygodnej stronie. Polubiłam zimno i deszcz, jasne i ciemne, dobro i … nie, nie, zła nie polubiłam. Ale staram się, by tak nie bolało, gdy przychodzi mi go doświadczyć. Muszę przyznać, że nie najgorzej udaje mi się to. Mimo wielu rzeczy, które udało mi się zrozumieć w moim życiu i mimo wewnętrznej harmonii, którą udało mi się osiągnąć, wciąż jednak jest coś, czego w żaden sposób pojąć nie mogę.

To fenomen ludzki.

Człowiek należy do jednej z najbardziej zawiłych, pokrętnych, pełnych sprzeczności istot na planecie Ziemia. Z jednej strony podziwiamy wszystko to, co jest wyjątkowe. Mężczyźni zwracają uwagę na wyjątkowo piękne kobiety i na odwrót. Kobiety są przyciągane przez wyjątkowo przystojnych mężczyzn.

W sporcie podziwia się zawodników, którzy biją rekordy, pokonując samych siebie i granice ludzkich możliwości. W dziedzinie nauki, podziwia się tych, którzy odkrywają niezwykłe prawa natury, dokonują wzniosłych wynalazków.

Podziwiamy pisarzy, których książki poruszają serca milionów czytelników i reżyserów, których filmy wyciskają łzy milionom widzów.

Podziwiamy najwyższe góry, największe morza, najpiękniejsze zachody słońca, najokazalsze drzewa.

Takich przykładów tego, co piękne, wielkie, wyjątkowe, można by mnożyć bez końca.

To dobrze, że człowiek podziwia wielkość i wyjątkowość.

Z drugiej strony, każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu potrzebuje akceptacji i z tego względu robimy wszystko, by się wtopić w otoczenie, w tłum. Staramy się nie odstawać w pracy od reszty pracowników, ani na plus, ani na minus. W szkole, czy na studiach, też nie wyrywamy się do publicznego wyrażania naszych odmiennych od ogółu poglądów, bojąc się krytyki, odrzucenia, wyśmiania.

Często stajemy w jednym szeregu z krzyczącymi prawdy wygodne dla ogółu. Szalejemy na widok pseudo artystów w stylu Dody i znanych ludzi, którzy zrobią z siebie każdego idiotę, choćby w bezsensownej reklamie banku, czy wręcz głupiej reklamie telefonów komórkowych, byle tylko zabłysnąć i dostać swój kawałek tortu.

Te same osoby raz występują na naszych ekranach w programach kulturalnych adresowanych do wymagających odbiorców z wyrafinowanymi gustami, by za moment pokazać się w innym kanale telewizyjnym w głupawym talk show, a za moment w jakiejś reklamie biegają i wymachują rączkami, jakby ich mrówki pogryzły, próbując nas przekonać, że w ten właśnie sposób należy robić zakupy w tym, czy innym supermarkecie.

Czy to nie zastanawiające, że ci sami z nas, którzy podziwiają najlepszych sportowców, ciężko pracujących na sukces, wpadają w zachwyt na widok żałosnego młodzieńca robiącego z siebie małpę, obojętnie, czy w programie kabaretowym, czy w reklamie telefonów?

Co takiego ma człowiek w sobie, że dobro, wyjątkowość, szlachetność stawia na jednej szali z beztalenciem, głupotą i miernotą?

Oglądamy wspaniałe, pełne mistrzowskiej gry i szlachetności charakteru filmy, jak Gladiator i za moment przełączamy kanał telewizyjny na Kiepskich?

Czy jesteś w stanie zrozumieć, jak można w równym stopniu lubić i anioła i szatana? Geniusza i idiotę? Diament i kawałek szkła od potłuczonej butelki po wódce?

Nijak tego pojąć nie mogę.

A jednak ciągle, może marzycielsko, uważam, że można zachować swoją godność, tylko być może trzeba będzie ze swojej diety wykluczyć torty?

Jeżeli uznasz ten artykuł za wartościowy, prosimy POLEĆ go znajomym na Facebooku lub kliknij przycisk Google+. Może komuś te treści w czymś pomogą. Będziemy wdzięczni za polecenie naszego magazynu. Z góry za wszystko serdecznie DZIĘKUJEMY i zapraszamy do polubienia naszej strony na Facebboku!

Danuta AntasAbout post author
Related posts

4 comments

  • Visit site
    Marzec 11, 2014 2:28 amPosted 7 months ago
    Nika

    „Co takiego ma człowiek w sobie, że dobro, wyjątkowość, szlachetność stawia na jednej szali z beztalenciem, głupotą i miernotą?”
    Często zdarza mi się, kiedy wstaję rano odczuwać przerażający lęk?!
    Dopadają mnie różne myśli: co Ja tu robię, dlaczego moje życie jest takie a nie inne. Czego dziś od siebie bym chciała, nie mówię tu o wielkich planach na przyszłość tylko o jednym małym celu chociaż na ten dzisiejszy dzień. Bywa tak, że niejednokrotnie nie umiem sobie odpowiedzieć na te pytania, popadam wtedy w złość, frustrację i przygnębienie. Ciężko jest mi przebywać w towarzystwie ludzi a wydobyć z siebie choć na chwilę uśmiech sprawia wielki problem. Cóż nie jestem wyjątkiem, czasami zdarza mi się na moment gdzieś wpaść na taki głupkowaty program choć tego nie lubię i właśnie dlaczego? Może dlatego, że mam nadzieję, wykrzesać z siebie choć odrobinę uśmiechu lecz nie dla siebie tylko dla kogoś ważnego.
    Lubię oglądać sport, ale czy zastanawiała się Pani dlaczego ludzie kochają tylko zwycięzców a tych, którzy nimi nie są szybko się o nich zapomina?
    Moje przemyślenia: zapomina się o przegranych dlatego, że sami często odczuwamy wiele porażek w życiu, więc wolimy utożsamiać się ze zwycięzcami na różnym tle czy to reklamy komórki, banku czy filmu, sportu czy cokolwiek innego. Nie chodzi tu nawet o treść jaką przekazują te beztalencia czy głupoty tylko o to, w jaki sposób to robią: jak zwycięzcy , bohaterowie , ludzie pełni sukcesu, którymi my na co dzień nie jesteśmy(przynajmniej w naszym odczuciu) , a którymi choć na moment chcielibyśmy być. Jedni już od najmłodszych lat wiedzą czego od siebie chcą, czego wymagają a drudzy tylko marzą by ‚mieć cel na dzisiejszy dzień’.
    Żyję jeszcze za mało by powiedzieć, że zgłębiłam ludzkie życie, ogarnia mnie strach, złość, czasem obojętność, innym razem niezrozumienie, niechęć, żal i bezsilność. Mieszanka zdaję się wybuchowa,mogę jednak dodać, że na tyle ile zdążyłam do tej pory poznać życie , istotę zwaną człowiekiem ( przede wszystkim w sobie a jeszcze bardziej w moim synu) uważam, że warto w to iść i jeszcze bardziej zagłębiać się w tajemnicę zwaną: człowiek.
    Bardzo mnie poruszył ten nowy artykuł i pozwolił spojrzeć w nowym świetle na problemy z jakimi ostatnio się borykam i i przypomniał mi co ważne, za co dziękuję. Cieszę się, że jest taka wyjątkowa jednostka, która nie boi się wyjść przed cały ten szereg i wyrażać siebie i swoje przekonania.
    Pozdrawiam
    NIKA

    Odpowiedz
    • Marzec 11, 2014 2:17 pmPosted 7 months ago
      Danuta Antas (Author)

      Dziękuję Nika za ważny głos w dyskusji i obszerną wypowiedź. Widać, że temat Tobie nie obcy.

      Odpowiedz
  • Visit site
    Marzec 11, 2014 8:03 amPosted 7 months ago
    Jola

    Z polubieniem ‚zła’ lub po prostu kontrastów też się borykam. Staram się spojrzeć na owe zapaści jak na całokształt istnienia i trwania. Jeśli zabrakło by dołków, znikły by także wzniesienia i górki a czasami nawet szczyty.
    Zdarzają się momenty, w których mogę docenić kontrast. Przynosi on możliwość dokładniejszej selekcji lub ostrzejszego uświadomienia sobie zakresu oraz formy naszego dążenia, marzenia czy chęci. Kontrast odpowiada za czyszczenie szyby lub ekranu – powierzchni naszych żądań. Przez kontrast dotykamy przeźroczystości i klarowności. Zaczynamy bardziej rozumieć, o co tak na prawdę chodzi, co trzeba odrzucić a co wyeksponować i w którą stronę należy skręcić w każdych dostępnych widełkach losu. Jola

    Odpowiedz
    • Marzec 11, 2014 2:26 pmPosted 7 months ago
      Danuta Antas (Author)

      Lepiej bym sama tego nie ujęła:) Bardzo dziękuję Jolu za ważny głos. Aby nauczyć się w trudnych sytuacjach dostrzegać pozytywy, wymaga to wyjątkowego osobistego wysiłku. Ty go podjęłaś i widać, z sukcesem.

      Odpowiedz

Leave your comment

Your Name: (required)

E-Mail: (required)

Website: (not required)

Authorization code from image: (required)


Message: (required)

Send comment